Z wsią Szczepanowice położonej w powiecie piotrkowskim wiążą mnie szczególne wspomnienia. Leży ona w gminie Gorzkowice. To chyba to miejsce i spędzone tam wakacyjne dzieciństwo uzmysłowiło mi jaką ważną rolę odgrywa moja historia. To właśnie dzięki takim miejscom i ludziom tam mieszkającym rozpocząłem przygodę z genealogią. Małe pragnienie poznania historii rodziny. Kim byli ich rodzice? Kim byli ich dziadkowie? Skąd się tu wzięli i czym się zajmowali? Dziś już niewiele zostało z tamtych czasów. Dawne domostwa zostały opustoszałe a niektóre rozebrane. Większość dobrze znanych mi wójków i cioć, którym, jako malec podkradałem jajka z kórników, już wiecznie spoczywają na Cmentarzu parafialnym N.S.P.J w Gorzkowicach. W pamięci utkwiły mi tylko nazwiska bliższej lub dalszej rodziny: Stankiewicz, Marusiński, Gaborski, Kardas, Śliwowski, Krakowiak, Krasoń, Rejniak.
Jak dziś pamiętam rozmieszczenie mabli, przedmiotów, makaty nad łóżkiem, haftowane poduszki i narzuty, w poszczególnych izbach. Kuchnia letnia, kuchnia zimowa, sień w której spał mój pradziadek, wielkie zdjęcie moich pradziadków wiszące na ścianie.Za każdym razem kiedy zwiedzam w Polsce skansen wsi ponownie czuję ten typowy, zapach wsi. Zaciągam się nim przez chwilę zamykam oczy i wracają wspomnienia. Obecne pokolenie już nie będzie pamiętać tych czasów. Nie zazna zbierania stonki ziemniaczanej wśród pół, nie zazna bujania się na drewnianym dyszlu wozu, nie zobaczy kosy i sierpu. Nie będzie wiązać snopków podczas żniw i nie przejedzie się na wozie wypełnionym hałdą zboża.
W takiej właśnie wsi mieszkali moi pradziadkowie Władysław Stankiewicz (1904-1989) i Marianna Marusińska (1905-1989). Pradziadek urodził się (ur15-04-1904) w Szczepanowicach, prababcia zaś (ur19-07-1905) w Bujniczkach wsi niedaleko położonej.
Oboje pobrali się w Parafii Gorzkowice (m16-01-1928). Mieli kilkoro dzieci Władysława, Jerzy, Ryszard, Zbyszek.
Moją babcią jest ich córka Władysława (ur18-07-1930) O, której opowiem nieco później
Mój pradziadek w 1927 roku wraz z grupą rolników ze wsi Szczepanowice (Antoni i Stanisław Grabowski, Marcin i Stanisław Owczarek, Paweł Wachnik, Stanisław Strzębcki) zawiązało OSP Szczepanowice.
W pierwszych latach swojej działalności pozyskiwali sprzęt pożarniczy. Dotacje na zakup owego sprzętu pozyskiwane były z datków okolicznych mieszkańców, organizacji zabaw tanecznych i innych imprez kulturalno rozrywkowych. Dzięki takim akcjom zakupiono między innymi wóz konny z beczkami na wodę i węże pożarnicze. Ta Ochotnicza Straż Pożarna istnieje do dziś.